Stanisław Węgrzyn – The Royal Ballet, Londyn

Balet to zawód, w którym mogę naprawdę siebie wyrazić.

Zwykły dzień pracy zaczynam około 10 rano, kiedy moje mięśnie budzą się po dobrym śnie i występach poprzedniego wieczoru. Poranna lekcja baletu to rutyna i najważniejsze przygotowanie do dnia. Dopiero po tej lekcji moje ciało jest gotowe do podejmowania codziennych wyzwań, prób i występów scenicznych. W szerokiej palecie repertuaru The Royal Ballet, tancerz może mieć próby do trzech różnych przedstawień, zazwyczaj z repertuaru klasycznego, a wieczorem na scenie tańczyć zupełnie inny balet.

Bardzo wymagające jest to, że musisz cały czas być skoncentrowany, na wypadek, gdybyś nie miał czasu na powtórzenie tego, co właśnie przećwiczyłeś. Przygotowując się do spektaklu, tancerz potrzebuje czasu, aby wejść w sposób pełny w charakter postaci i pozostać w nim, aż do opuszczenia ostatniej kurtyny. I w tym momencie organizm jest wyczerpany i gotowy do regeneracji na następny dzień. Życie tancerza w dużym zespole można porównać do igrzysk olimpijskich – towarzyszy mu nieustanne dążenie do doskonałości.

W trudnych chwilach główną motywacją jest muzyka, ale również bardzo motywujący jest przykład kolegów z pracy! Nie trudno jest znaleźć inspirację. Wystarczy się rozejrzeć i dostrzec piękno przyrody, architektury, piękno ludzi. Tak, w życiu najbardziej cenię ludzi, którymi jestem otoczony. Czasami nie zdaję sobie sprawy, że są tak dużą częścią mojego życia.

Moim marzeniem jest występować z największym możliwym potencjałem z kimś, kogo kocham.

I jeszcze inspiracyjna myśl – „Wszystko jest piękne, kiedy patrzy się na to z miłością”.

Udostępnij: