W czasie Bożego Narodzenia przyjdź i dziękuj! W świecie pełnym narzekań to polecenie jest zarówno orzeźwiające, jak i wymagające.
W Biblii często pojawia się wezwanie do uwielbienia. Niektórzy mówili, że to bardzo egoistyczne ze strony Boga, że nakazuje swoim wyznawcom oddawać Mu cześć, ale tak naprawdę, On wie kim jest, I jest godny naszego uwielbienia. (To znaczy, jeśli możemy wykrzyczeć imię naszego ulubionego piosenkarza na koncercie, którego nie obchodzi kim jesteśmy, to dlaczego nie wykrzyczeć imienia Boga, który dał nam oddech i kocha nas jak nikt inny…)? Tak czy inaczej, Bóg mówi nam, abyśmy oddawali Mu cześć, ponieważ jest tego wart, ale myślę, że mówi nam również, abyśmy oddawali Mu cześć, ponieważ tego potrzebujemy! Uwielbienie przenosi nas z miejsca ofiary do zwycięzcy! Chociaż narzekanie może być przez chwilę usprawiedliwione, oznacza to również, że twój nastrój, emocje i wyniki życia zależą od bardzo niestabilnych okoliczności zewnętrznych.
Wezwanie do uwielbienia jest wezwaniem do zmiany naszej perspektywy. Zamiast patrzeć na bałagan, możesz przenieść swój wzrok na Odkupiciela, który obiecuje, że „z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8,28), co obejmuje również złośliwe komentarze baletmistrzów, szalone harmonogramy pracy i nieprzewidywalne listy obsady. On „czyni wszystko pięknym w swoim czasie” (Koh 3:11).
W czasie Bożego Narodzenia świętujemy, że Bóg stał się człowiekiem i wkroczył do naszego zabałaganionego świata. Uwielbienie nie jest udawaniem, że wszystko jest w porządku, jest wykrzykiwaniem, że nawet w chaosie mamy pokój, nawet w bólu serca mamy powód do radości, nawet w zniechęceniu mamy nadzieję. Nie jesteśmy zniewoleni schematami tego świata. Wszystko to dzięki Bożej dobroci i miłości do nas. I to jest najpiękniej widoczne w Jezusie, który urodził się w brudnej stajni, aby przynieść nam pokój. W uwielbieniu chodzi o miłość.
Zostaliśmy stworzeni, aby kochać Boga i być przez Niego kochanym. Ale jeśli tylko „jesteśmy kochani”, a nie odwzajemniamy miłości, relacja będzie cierpieć, a my będziemy tęsknić za życiem w rzeczywistości Jego dobroci. Jego rzeczywistość jest tą, do której zostaliśmy stworzeni, Jego obecność jest tam, gdzie nasze miejsce. Więc wejdź! Uwielbiaj!





